Strona główna » Wiadomości » Opinie » Prof. Grajewski: zmiany w SN demolują ustrój państwa

Prof. Grajewski: zmiany w SN demolują ustrój państwa

06.07.18

Przepisy o przejściu sędziów Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat w stan spoczynku są niezgodne z konstynucją. Unormowanie dot. wieku jest dopuszczalne, nie może jednak usuwać tych osób, które w chwili wejścia w życie regulacji są sędziami - ocenia prof. Krzysztof Grajewski.

articleImage: Prof. Grajewski: zmiany w SN demolują ustrój państwa Własne

Od kilku dni trwa impas w sprawie Sądu Najwyższego. Zgodnie z nową ustawą o SN, od 4 lipca w stan spoczynku powinni przejść sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia i nie złożyli oświadczenia o woli dalszej pracy. Zgromadzenie Ogólnego SN zaapelował, by zgodnie z zasadą nieusuwalności sędziów, zapisaną w konstytucji, nie usuwać tych sędziów, którzy chcą orzekać do 70. roku życia. Część ekspertów wskazuje, że prezydent powinien wydać akt urzędowy w przypadku każdego z tych sędziów. Z kolei Kancelaria Prezydenta poinformowała, że sędziowie, którzy ukończyli 65 lat przechodzą w stan spoczynku z mocy prawa, w tym I prezes SN Małgorzata Gersdorf.

Demolowanie ustroju państwa

Jak mówi w rozmowie z LEX.pl konstytucjonalista z Uniwersytetu Gdańskiego prof. Krzysztof Grajewski, zmiany wprowadzane w sądownictwie, w tym w Sądzie Najwyższym są działaniami "wręcz demolującymi ustanowiony w konstytucji ustrój państwa".

- Jesteśmy świadkami zapoczątkowanego prawie trzy lata temu procesu, który poprzez zarówno działania legislacyjnej, jak i podjęcie konkretnych działań,  nieuchronnie zmierza do podporządkowania władzy sądowniczej aktualnej większości parlamentarnej, a zatem politykom - dodaje.

Zapisy ustawy o SN niezgodne z konstytucją

Konstytucjonalista ocenia, że unormowania prawne dotyczące Sądu Najwyższego są niezgodne z konstytucją. Jak wyjaśnił, chodzi o przepisy na mocy których sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65. rok życia mają przejść w stan spoczynku.

- Takie unormowanie znajduje się w art. 111 par. 1 tej ustawy. Ustawowa regulacja wieku, w którym sędziowie przechodzą w stan spoczynku, jest oczywiście dopuszczalna i ma swoją bezpośrednią podstawę konstytucyjną, jednak nie może ona powodować usunięcia z urzędu tych osób, które w momencie wejścia w życie takiej regulacji są sędziami. W oczywisty sposób narusza ona bowiem co najmniej zasadę nieusuwalności sędziów i, co za tym idzie, ich niezawisłości i niezależności sądów. Również niedopuszczalne jest skrócenie kadencji I prezes SN - wskazuje.

Dodaje, że niekonstytucyjne jest także rozwiązanie przewidujące możliwość ubiegania się przez sędziów o możliwość dalszego czynnego pełnienia służby i uzależniające zgodę na to od - mówi - praktycznie dyskrecjonalnej decyzji głowy państwa.

Czytaj: Prezydent "pismem" przenosi sędziów w stan spoczynku>>

Ustawa wymaga aktów urzędowych nie pism

Odnosząc się do ustawy o SN, prof. Grajewski dodał, że zgodnie z jej zapisami - art. 39 - prezydent stwierdza datę przejścia  albo datę przeniesienia w stan spoczynku sędziego SN.

- Nie oznacza to, że taki akt prezydenta ma charakter tworzący nową sytuację prawną. Jest on aktem, w którym stwierdza się datę wynikającą z odpowiednich przepisów. Nie wiem, jaki charakter miały pisma prezydenta wysłane do sędziów, ale jeśli nie były to akty urzędowe, w których dokonano takiego stwierdzenia na podstawie art. 39 ustawy o SN, to nie mają one żadnego znaczenia dla sprawy - podkreśla.

Przypomina, że akty takie, nie należą do prerogatyw prezydenckich więc powinne być kontrasygnowane przez prezesa Rady Ministrów. - Dla swojej ważności, wymagają kontrasygnaty premiera - zaznacza.

  
Niezawisłość sędziowska i jej gwarancje w procesie cywilnym >>

Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE