Strona główna » Wiadomości » Opinie » Prof. Izdebski: bez podziału władz nie ma konstytucji

Prof. Izdebski: bez podziału władz nie ma konstytucji

30.04.17

Społeczeństwo, w którym nie ma gwarancji poszanowania praw ani ustanowienia podziału władz, nie ma konstytucji – ta teza sformułowana w art. 16 francuskiej Deklaracji praw człowieka i obywatela, jest z różnych powodów ważniejsza dziś, niż była w chwili jej przyjęcia - pisze prof. Hubert Izdebski.  

articleImage: Prof. Izdebski: bez podziału władz nie ma konstytucji fot. IFF

Hubert Izdebski
Sądy administracyjne a podział władz

Artykuł pochodzi z czasopisma Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 1/2017>>

Pragnę dokonać rzeczowego zarysowania zagadnienia roli sądów, w szczególności sądów administracyjnych, w ramach zasady podziału władz – tyle że konstytucyjnie złączonej u nas, jak prawie we wszystkich współczesnych państwach demokratycznych, z zasadą demokratycznego państwa prawnego .
Przede wszystkim, teza wyrażona w art. 16 deklaracji francuskiej jest ważniejsza dziś niż niegdyś z powodów ogólniejszych. Mamy bowiem za sobą nazbyt wiele doświadczeń, których treści nie mogli przewidzieć nawet najbardziej przenikliwi twórcy tego pierwszego wielkiego dokumentu rewolucji francuskiej.
Nawiązywali oni do idei francuskich myślicieli Oświecenia, które łączyło się z wiarą w stały postęp ludzkości, w tym postęp ludzkiego poznania i efektów poznania; nawet myśliciel, który wiarę tę zakwestionował, gdyż twierdził, że rozwijająca się cywilizacja demoralizuje – z natury rzeczy dobrego – człowieka, pozbawiając go cech naturalnych i czystych , mianowicie Jan Jakub Rousseau, „nie unicestwił świata Oświecenia, przesunął jedynie jego środek ciężkości w inne miejsce” , zgadzając się z typowym pod tym względem dla epoki Monteskiuszem, który podkreś¬lał, że istotą ludzkiej duszy jest niestrudzona ciekawość intelektualna, która nie pozwala się zatrzymać przy jednej uzyskanej idei, lecz popycha do dalszych poszukiwań .

Przywołanie Rousseau i Monteskiusza nie jest z punktu widzenia przedmiotu niniejszego opracowania przypadkowe. Monteskiusz jest powszechnie uznany za twórcę teorii podziału władz (choć przed nim teorię tę, w różnych jej wydaniach, reprezentowali John Locke i David Hume), a Rousseau opowiadał się za jednolitością władzy państwowej, przy maksymalnie możliwym zastosowaniu demokracji bezpośredniej. To od Rousseau twórcy Deklaracji praw człowieka i obywatela przejęli pierwsze zdanie jej artykułu 6: „ustawa jest wyrazem woli powszechnej”; w formule dziś okreś¬lanej jako „legicentryzm” , a czasem „suwerenność ustawy”, dało ono początek traktowaniu ustawy jako podstawowego źródła prawa, a konstytucji (do tego we Francji wielokrotnie zastępowanej nowym aktem konstytucyjnym) właś¬ciwie jedynie jako politycznej dyrektywy dla ustawodawcy. Zasada podziału władz, o ile w ogóle uznana (nie było jej przecież w konstytucji jakobińskiej z 1793 r., opierającej się na idei demokracji bezpośredniej, ale w istocie przyjmującej tę formę jednolitości władzy, którą we Francji tradycyjnie okreś¬la się jako „rządy zgromadzenia”; trudno też z innych powodów doszukiwać się jej w ustroju napoleońskim, nie mówiąc o okresie Restauracji), występowała we Francji w szczególnej formie dominacji tego podmiotu, który decydował o treści ustawodawstwa – od III Republiki dominacji parlamentu; podział władz był w gruncie rzeczy moderującym dodatkiem do teorii i praktyki parlamentaryzmu.

Przejdź do strony artykułu: « »
30.04.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE