Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SA: samo określenie pisma procesowego „apelacją" nie wystarczy, aby zaskarżyć wyrok

SA: samo określenie pisma procesowego „apelacją" nie wystarczy, aby zaskarżyć wyrok

08.02.18

Nawet, jeżeli strona użyła w piśmie zwrotu „apelacja wyroku”, ale nie wiedziała, czy orzeczenie w ogóle zapadło i nie znała jego istotnej treści, a co najmniej kierunku rozstrzygnięcia, nie może być ono traktowane jako wyrażenie braku akceptacji dla zapadłego orzeczenia, a tym samym skutecznie złożony środek odwoławczy – uznał Sąd Apelacyjny w Krakowie.

articleImage: SA: samo określenie pisma procesowego „apelacją fot. Thinkstock

Sąd I instancji oddalił powództwo i nakazał stronie powodowej zwrot kosztów procesu. Powódka, nieobecna na posiedzeniu, na którym zapadł wyrok, w terminie otwartym do złożenia apelacji, nadała w urzędzie pocztowym na adres sądu pismo o treści: „Wnoszę o protokół z posiedzenia i apelację wyroku, jeśli zapadł”. Na tej podstawie Sąd wezwał ją do usunięcia braków formalnych apelacji, poprzez sformułowanie m.in. zarzutów i wniosków apelacyjnych, co też powódka zrobiła.

Sąd Apelacyjny odrzucił tak wniesioną apelację. Podkreślił, że istotą każdego środka odwoławczego jest zakwestionowanie wydanego przez sąd orzeczenia.

Za apelację można zatem uznać tylko takie pismo, z którego wynika, formułowane chociażby w sposób ogólny i nieudolny, niezadowolenie strony ze sposobu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd i zamiar wzruszenia zapadłego orzeczenia. Wówczas sąd mógłby wezwać stronę o ewentualne uzupełnienie braków formalnych apelacji (art. 370 k.p.c.).


Zbiór cywilny PLUS
>>
 
Decyduje treść pisma procesowego, a nie jego nazwa

Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że z pisma powódki wynika, że nie miała ona wiedzy, czy na posiedzeniu, z którego przebiegu zażądała protokołu, zapadł wyrok. Użycie w piśmie zwrotu „apelacja wyroku” nie mogło być, zdaniem Sądu, traktowane, jako wyrażenie braku akceptacji dla zapadłego orzeczenia. Strona musi bowiem zawsze wiedzieć, że orzeczenie zapadło i znać jego istotną treść albo przynajmniej kierunek rozstrzygnięcia. O charakterze pisma procesowego, jako środka zaskarżenia wyroku pierwszoinstancyjnego, rozstrzyga bowiem treść pisma, a nie jego nazwa.

W rezultacie, Sąd przyjął, że wniesione przez stronę pismo nie było apelacją i nie było podstaw do wzywania do uzupełnienia jej braków.
Cechy apelacji miało dopiero pismo powódki wniesione w odpowiedzi na wezwanie Sądu I instancji. Z uwagi jednak na upływ terminu do zaskarżenia wyroku, tak złożona apelacja podlegała odrzuceniu (art. 373 k.p.c.).

Wyrok SA w Krakowie z 7.11.2017 r., sygn. akt I ACa 761/17


 

Marek Sondej 08.02.18
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE