Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SA: za znieważenie radcy samo przepraszam nie wystarczy

SA: za znieważenie radcy samo przepraszam nie wystarczy

16.05.18

Przy zniesławieniu osoby wykonującej zawód zaufania publicznego nie wystraczy samo zobowiązanie do złożenia oświadczenia o przeproszeniu. A nazwanie pokrzywdzonego „bandytą” może mieć wpływ na wysokość należnego zadośćuczynienia pieniężnego - orzekł Sąd Apelacyjny w Łodzi.

articleImage: SA: za znieważenie radcy samo przepraszam nie wystarczy Źródło: iStock

Poszkodowany radca prawny domagał się ochrony naruszonego dobra osobistego, przez złożenie przez pozwanego przeprosin na antenie radia, w dzienniku lokalnym oraz zasądzenie sumy pieniężnej na cel społeczny.

Sąd Okręgowy częściowo uwzględnił powództwo. Ustalił, że powód działający jako pełnomocnik właścicielek nieruchomości, na ich polecenie, dokonywał szeregu czynności, które miały skłaniać zamieszkujących budynek lokatorów do jego opuszczenia. Nie tylko kilkukrotnie podwyższył czynsz, ale też doprowadził do zamknięcia kominów wentylacyjnych, nakazał zdemontowanie drzwi wejściowych i okien na klatce schodowej, jak też uniemożliwił korzystanie niektórym lokatorom z bieżącej wody. Spowodowało to protesty lokatorów, którzy o działaniach współwłaścicielek i ich pełnomocników, w tym powoda, powiadomili lokalnych polityków oraz media. Pozwany podczas audycji radiowej nazwał powoda bandytą. Za ten czyn został skazany prawomocnym wyrokiem karnym.

Bez ogłoszenia w prasie i zadośćuczynienia

Sąd podkreślił, że pozwany użył wobec powoda, pejoratywnego i wysoce obraźliwego słowa, które naruszało dobra osobiste powoda w postaci czci oraz dobrego imienia. Nie wykazał przy tym, że zachodziły jakiekolwiek okoliczności wyłączające bezprawność jego czynu.
Zdaniem Sądu okoliczności, które sprowokowały pozwanego do takiej wypowiedzi - tj. działania powoda podejmowane w imieniu współwłaścicielek kamienic, które pozwany zasadnie mógł oceniać jako represję i nękanie, wpłynąć mogły jedynie na ocenę stopnia zawinienia pozwanego. Z uwagi zatem na jego niewielki stopień, zasadne było jedynie zobowiązanie pozwanego do przeproszenia powoda na antenie radia i oddalenie pozostałych żądań.

Ustalenie sądu karnego są wiążące

Sąd Apelacyjny nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem. Zwrócił uwagę, że nieobojętny jest fakt, iż pozwany za zniesławienie powoda został wcześniej prawomocnie skazany. Oznacza to, że ustalenia co do popełnienia tego przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym (art. 11 k.p.c.). Zniesławienie może być natomiast popełnione tylko umyślnie, z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym. Sprawca popełniając to przestępstwo musi chcieć pomówić pokrzywdzonego albo przewidując taką możliwość, godzi się na to. Sąd karny ustalił iż pozwany w sposób zamierzony godził w dobre imię pokrzywdzonego, tak, aby podważyć zaufanie do niego, jako radcy prawnego. Stwierdził też, iż nie było okoliczności wpływających na wyłączenie lub ograniczenie winy pozwanego. W świetle powyższego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, ustalenie przez Sąd pierwszej instancji, iż pozwanemu można przypisać tylko niewielki stopień zawinienia było błędne.

Wpłata na cel społeczny
W tej sytuacji, niemajątkowy środek ochrony dóbr osobistych, jaki nakazał Sąd I instancji, nie stanowił wystarczającej i adekwatnej reakcji na czyn pozwanego. Pozwany dopuścił się zawinionego naruszenia dóbr osobistych powoda, wyrządzając mu tym samym szkodę niemajątkową. Wobec tego, w ocenie Sądu Apelacyjnego roszczenie powoda o zasądzenie od pozwanego sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, należało ocenić jako co do zasady trafne.
Fakt, iż pozwany postrzegał działania powoda, jako wymierzone przeciwko lokatorom kamienicy i obawiał się utraty lokalu, w którym zamieszkiwał, wprawdzie nie mógł przekładać się na ocenę jego zawinienia, ale mógł być oceniony w ramach ustalenia wysokości należnego świadczenia. Z tego względu, jak też biorąc pod uwagę, że zachowanie pozwanego nie doprowadziło do powstania znacznej szkody wizerunkowej powoda, a w rezultacie utraty klientów, Sąd obniżył trzykrotnie żądaną przez powoda sumę pieniężną.

Wyrok SA w Łodzi z 8 lutego 2018 r. sygn. akt I ACa 781/17.

Marek Sondej 16.05.18
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE