Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: Adwokat zapłaci 2,5 tys. zł za zaniedbania

SN: Adwokat zapłaci 2,5 tys. zł za zaniedbania

01.06.18

Adwokat naruszył podstawowe zasady etyki zawodowej przez to, że przyjmując sprawę od klienta zaniedbał jego interesy i zlekceważył obowiązki. Sąd Najwyższy uznał, że kary na niego nałożone nie są rażąco niewspółmierne do czynów.

articleImage: SN: Adwokat zapłaci 2,5 tys. zł za zaniedbania Fot. Flickr/jaime.silva/Źródło - jaime.silva's photostream /Lic. CC by

Jacek M. z Zielonej Góry został obwiniony o to, że w sprawie swego klienta prowadzonej przeciwko decyzji ZUS mimo przyjęcia zlecenia, nie przedstawił swego stanowiska organowi. Efektem była negatywna decyzja Zakładu.
Ponadto w wyniku skargi poszkodowanego klienta rzecznik dyscyplinarny wszczął postępowanie. Jednak Jacek M. nie wyjaśnił, dlaczego doszło do zaniedbania interesów mandanta i nie złożył żadnych pism. Zdaniem rzecznika było to świadome przedłużanie procedury.

Nagana i kara finansowa
Tym samym obwiniony adwokat został uznany przez Sąd Dyscyplinarny I instancji za winnego niedopełnienia obowiązków zawodowych i zaniechania należytej staranności. Naruszył zatem par. 6 zbioru zasad etyki adwokackiej, który mówi, że celem podejmowanych przez adwokatów czynności zawodowych jest ochrona interesów klienta.
A co więcej obwiniony nie dostosował się do zasady, że adwokat ma obowiązek udzielić władzom adwokatury żądanych wyjaśnień w zakreślonym terminie.
Sąd przy Okręgowej Izbie Adwokackiej ukarał Jacka M. karą finansową w wysokości 2,5 tys. zł. oraz naganą.

Więcej>> SN: w sądzie nie ma miejsca na uczucia

Adwokat złożył odwołanie do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego twierdząc, że kara jest zbyt surowa, a substytucji udzielił swemu wspólnikowi adwokatowi C.
W czasie przesłuchania adwokata C. okazało się, że Jacek M. substytucji nie przekazał.
WSD w wyroku z 9 września 2017 r. nie uwzględnił apelacji obwinionego.
Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. W kasacji Jacek M. powtórzył, że wymierzona kara jest zbyt surowa w stosunku do przewinienia. A co więcej, adwokat twierdził, że "okazał skruchę, choć naruszenie było niezawinione". Ponadto sąd odwoławczy nie uwzględnił jego trudnej sytuacji materialnej.

Kara nie była rażąco surowa
Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Diana Walczanow uznała, że kasacja jest oczywiście niezasadna, gdyż WSD wnikliwie przeanalizował zarzuty apelacji. Kara zaś nie byłą rażąco surowa - dodała.
Z tym stanowiskiem zgodził się Sąd Najwyższy i utrzymał 29 maja br. wyrok sądu II instancji w mocy. Jak powiedział sędzia Andrzej Siuchniński zarzut nieuwzględnienia zeznań świadka C. przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny był niesłuszny. Zeznania te wykorzystano w apelacji. Jednak adwokat C. zaprzeczył jakoby Jacek M. przekazał mu sprawę do prowadzenia.
- Stopień szkodliwości korporacyjnej tego typu przewinienia dyscyplinarnego jest duzy - podsumował sędzia Siuchniński.
Warto dodać, że sprawy adwokata Jacka M. nie pierwszy raz trafiają na wokandę Sądu Najwyższego.


Sygnatura akt SDI 16/18, postanowienie SN z 29 maja 2018 r.

LEX Kancelaria Prawna

LEX Kancelaria Prawna

 

Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE