Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: minister sprawiedliwości wypłaci odszkodowanie za zawieszenie notariusza

SN: minister sprawiedliwości wypłaci odszkodowanie za zawieszenie notariusza

05.04.18

Sąd Najwyższy orzekł, że minister sprawiedliwości powinien wypłacić notariuszowi odszkodowanie 750 tys. zł z odsetkami za błąd sądu i nieuzasadnione zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia prowadzenia kancelarii.

articleImage: SN: minister sprawiedliwości wypłaci odszkodowanie za zawieszenie notariusza Fot. Flickr/jaime.silva/Źródło - jaime.silva's photostream /Lic. CC by

Sąd Najwyższy 4 kwietnia br. utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który stwierdził, że notariusz nie ponosi odpowiedzialności za błędne sporządzenie dokumentu notarialnego. Nie doszło do fałszerstwa. Tym samym zawieszenie działalności kancelarii notarialnej na 2,5 roku było niezasadne. Notariusz poniósł szkodę w wysokości 750 tys. zł wraz z odsetkami wartymi drugie tyle.  Do odpowiedzialności za szkodę wywołaną przez wydanie orzeczenia, zarówno przez prokuratora, jak i przez sąd ma zastosowanie przepis art. 417 § 1 kc

Minister zapłaci za błąd sądu
Sąd Najwyższy zmienił wyrok tylko w zakresie organu, który jest obowiązany wypłacić odszkodowanie. Nie jest nim prokuratura, ale minister sprawiedliwości, za sąd, który przez dwa i pół roku utrzymywał środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia działalności gospodarczej.
Sprawa jest precedensowa, toczyła się od 15 lat, zapadło w niej osiem wyroków. W tym prawomocny wyrok karny uniewinniający notariusza Michała G. od zarzucanych mu przestępstw.
Sędzia sprawozdawca Władysław Pawlak wyjaśniał, że skarga kasacyjna Prokuratorii Generalnej RP jest niezasadna. Wyrok karny uniewinniający notariusza od popełnienia fałszerstwa potwierdził, że nie było konieczności zawieszenia działalności kancelarii. Obawa matactwa już po przesłuchaniu świadków nie istniała, a zawieszenie sąd utrzymywał, mimo licznych wniosków powoda.

Oskarżenie o fałszerstwo dokumentu
Prokuratura Okręgowa w Katowicach 21 lipca 2003 r. postawiła powodowi zarzuty: poświadczenia nieprawdy w sporządzonym 26 maja 2000 r. akcie notarialnym z podjętej uchwały Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników „J. ” spółki z o.o. tj. zarzut popełnienia przestępstwa przewidzianego w art. 211 § 1 k.k. i art. 231 §1 kk.
Drugi zarzut dotyczył przerobienia dokumentu w postaci tego aktu notarialnego ( art. 270 kk)
W postępowaniu przygotowawczym przesłuchano powoda, który nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że popełnił ewentualny błąd.

26 sierpnia 2003 r. Prokuratura Okręgowa zastosowała wobec powoda, środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w wykonywaniu zawodu notariusza.
Według prokuratury zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w tym zeznania świadków, zabezpieczone dokumenty, opinie dwóch biegłych wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że powód dopuścił się zarzucanych mu przestępstw.

Uchylenie środka i uniewinnienie
Zastosowany środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia w prawie wykonywania zawodu notariusza został wobec powoda uchylony postanowieniem Sądu Rejonowego w K. dopiero
11 stycznia 2005 r. Sąd stwierdził wówczas, że nie zachodzi niebezpieczeństwo mataczenia przez notariusza.
Następnie sąd karny 28 kwietnia 2006 r. wydanym w sprawie powód został uniewinniony od popełnienia zarzucanych mu czynów.
Notariusz wystąpił zatem do sądu cywilnego o odszkodowanie od skarbu państwa i prokuratora okręgowego na podstawie art. 417 kc (bezprawie organu władzy publicznej).

Różne wyroki sądów
Wyrokiem wstępnym z 22 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Katowicach uznał roszczenie powoda za usprawiedliwione co do zasady, stwierdzając, że naruszono przepisy w postępowaniu karnym.
Według sądu I instancji w okolicznościach sprawy nie było podstaw do zastosowania kwestionowanego środka zapobiegawczego.
W wyniku apelacji strony pozwanej Sąd Apelacyjny uchylił wyrok stwierdzając brak dostatecznych ustaleń co do tego, które jednostki organizacyjne powinny reprezentować w sprawie pozwany Skarb Państwa.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy wyrokiem z 28 września 2011 r. oddalił powództwo.

SN uchyla wyrok
Pierwszy raz sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego 13 czerwca 2013 r. Wtedy SN uchylił wyrok sądu II instancji i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.
Zdaniem SN, wbrew zatem stanowisku skarżącego, ocena niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia sądu dokonywana na gruncie art. 417 § 1 i art. 417(1) § 2 kc nie obejmuje badania zgodności orzeczenia z zasadami współżycia społecznego.

Natomiast przy badaniu kwestii bezprawności sąd w sprawie o odszkodowanie powinien ocenić zgodność orzeczenia sądu karnego z prawem posiłkując się rozumieniem na gruncie prawa karnego określonego przepisu i jego stosowania a także przy uwzględnieniu takich pojęć jak „oczywiste” czy „rażące” naruszenie prawa.

Notariusz chciał nieudolnie błąd naprawić
Drugi raz 21 marca br. SN rozpatrywał skargę kasacyjną Prokuratorii Generalnej RP, w której domagano się zwrotu wypłaconego świadczenia. Po pierwsze z powodu upływu terminu przedawnienia oraz po drugie - zasadności zastosowania środka zapobiegawczego przez prokuratora.
Wyrok z 4 kwietnia br. dowodzi, iż notariusz nieudolnie chciał naprawić ewidentną omyłkę.

- Środek zapobiegawczy służy prawidłowemu przebiegowi postępowania, ale na podstawie dokumentów sąd mógł je bez przeszkód prowadzić - mówił sędzia Władysław Pawlak. - Paradoksem jest, że prokuratura nie postawiła zarzutów poświadczenia nieprawdy przewodniczącemu zgromadzenia wspólników, który akt notarialny podpisał, tylko notariuszowi. Ten zaś popełnił błąd, który następnie nieudolnie chciał poprawić. Jednak ani spółka, ani wspólnicy żadnej szkody z te tytułu nie ponieśli - dodał sędzia.
SN podkreślił, że notariusz zauważywszy swój błąd powinien zastosować art. 80 par. 4 ustawy Prawo o notariacie. Według tego przepisu notariusz może sprostować protokołem niedokładności, błędy pisarskie, rachunkowe lub inne oczywiste omyłki.
Natomiast okres przedawnienia - według Sądu Najwyższego - liczy się od momentu uchylenia środka zapobiegawczego. Dwa wezwania do próby ugodowej nie były fikcyjne, zmierzały do dochodzenia roszczenia - dodał sędzia.

Sygnatura akt V CSK 328/17, wyrok z 4 kwietnia 2018 r.
 

Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE