Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: nie ma pobłażania dla pijanych prokuratorów

SN: nie ma pobłażania dla pijanych prokuratorów

09.02.18

Prokurator w stanie spoczynku, który prowadził samochód po pijanemu powinien być surowo ukarany wydaleniem ze służby - orzekł Sąd Najwyższy uchylając karę zmniejszenia wynagrodzenia i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania.

articleImage: SN: nie ma pobłażania dla pijanych prokuratorów fot. Thinkstock

Prokurator w stanie spoczynku Tomasz O. 13 października 2013 r. prowadził swoje auto w stanie nietrzeźwości mając 2 promile alkoholu we krwi. W miejscowości B. w godzinach południowych wypadł z drogi i wjechał na pobocze. Na szczęście nikogo nie potrącił, ani nie zranił. Jednak prokuratura wniosła o uchylenie immunitetu i postawiła mu zarzuty. W lipcu 2015 r. zapadł wyrok karny.

Najsurowsza kara - złagodzona
Następnie rzecznik dyscyplinarny Prokuratury wszczął postępowanie zarzucając obwinionemu naruszenie przepisów prawa karnego (art. 178 a) par. 1 kk), zasad etyki zawodu, a zwłaszcza popełnienie czynu uchybiającego godności zawodu (art. 137 par. 1, art. 127 par. 1 ustawy o prokuraturze i inne).

Kodeks karny. Kodeks postępowania karnego. Kodeks, Prawo karne


Sąd I instancji przy Prokuratorze Generalnym wymierzył Tomaszowi O. karę najsurowszą - wydalenia ze służby. Od tego orzeczenia odwołał się jego obrońca, twierdząc m.in., że kara jest nadmiernie surowa wobec nienagannego, dotychczasowego zachowania obwinionego.
Sąd II instancji 13 czerwca 2017 r. zmienił wyrok, łagodząc jego surowość i zawiesił na trzy lata podwyższenie wynagrodzenia prokuratorowi.
Dwie kasacje: zaostrzyć karę
Kasacje w tej sprawie na niekorzyść złożył Prokurator Generalny i zastępca rzecznika dyscyplinarnego. W obu kasacjach domagano się uchylenia zapadłego wyroku i wnosiły o wymierzenie kary najsurowszej.
Na rozprawie przed Sądem Najwyższym zastępca rzecznika dyscyplinarnego prok. Marek Woźniak stwierdził, że występek z kodeksu karnego narusza standardy godnego zachowania prokuratora w życiu prywatnym. Wymierzona kara jest rażąco łagodna, jedyną reakcją na prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości powinno być wydalenie ze służby  - dodał.
Obrońca prokuratora podał okoliczności łagodzące, m.in. 22 lat nienagannej służby.
Sam obwiniony Tomasz O. wyjaśniał, że popełnił czyn nieświadomie i wyraził skruchę.

Czytaj też>>NSA: sprawa prokuratora, który przywłaszczył tytuł może być jawna

SN uchyla wyrok
Sąd Najwyższy uznał, że kasacje były zasadne i uchylił wyrok sądu II instancji w zakresie kary, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania.
Jak uzasadniał sędzia sprawozdawca Rafał Malarski linia orzecznicza Sądu Najwyższego, wbrew niesłusznym obiegowym opiniom - jest konsekwentna i  nie przewiduje pobłażania dla sędziów i prokuratorów prowadzących pojazdy po pijanemu. Odstąpić od tej linii nie można.
- Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów i prokuratorów jest bardziej dolegliwa niż odpowiedzialność karna - zaznaczył sędzia Malarski. - Zastosowanie najsurowszej kary oznacza śmierć cywilną we własnym środowisku i przekreślenie dorobku zawodowego - dodał.

Sygnatura akt SDI 106/17, wyrok z 8 lutego 2018 r.
 

Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE