Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: niestaranny adwokat tłumaczył zaniedbania otyłością i umową dżentelmeńską

SN: niestaranny adwokat tłumaczył zaniedbania otyłością i umową dżentelmeńską

02.02.18

Adwokat został ukarany 10-miesięcznym zawieszeniem wykonywania zawodu i zakazem wykonywania patronatu na dwa lata za niestaranne działanie i lekceważenie interesu swego klienta. Tłumaczył się otyłością i dżentelmeńską umową z klientem, który miał sam złożyć pisma.
 

articleImage: SN: niestaranny adwokat tłumaczył zaniedbania otyłością i umową dżentelmeńską fot. Thinkstock

Adwokat Krzysztof S. został postawiony przed sądem dyscyplinarnym Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie pod zarzutem naruszenia zasad etyki zawodu. Według rzecznika dyscyplinarnego, Krzysztof S. działał niezgodnie z paragrafami 8 i 49 Kodeksu etyki adwokackiej, które mówią, że adwokat powinien wykonywać czynności zawodowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, sumiennością i gorliwością.
A ponadto zasady etyki nakazują, aby adwokat czuwał nad biegiem sprawy i informował klienta o jej postępach i wyniku.

Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Tom I, Krzysztof Eichstaedt

Brak informacji o sprawie
Przewinienie polegało na tym, że od czerwca 2012 r. do 28 lutego 2013 r. jako pełnomocnik w sprawie o zapłatę, błędnie poinformował swego klienta, że wniósł w jego imieniu pozew, a także, iż złożył wniosek do sądu o zwolnienie go z kosztów sądowych. Nie poinformował o terminie rozprawy, a zatem działał niestarannie.
Tak orzekł sąd dyscyplinarny I instancji uznając winę adwokata. W konsekwencji wymierzył Krzysztofowi S. karę zawieszenia w czynnościach na rok oraz zakaz sprawowania patronatu na 5 lat.
To orzeczenie Krzysztof S. zaskarżył do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury zarzucając sądowi dowolną ocenę dowodów, m.in. nieuwzględnienie oświadczenia lekarza o swoim stanie zdrowia.
WSD w orzeczeniu z 11 marca 2017 r. złagodził karę, zmniejszając ją do 10 miesięcy zawieszenia i 2 lat zakazu prowadzenia patronatu.

Kara rażąco niewspółmierna?
Obrońca adwokata w kasacji zarzucił wyrokowi brak wystarczającego uzasadnienia i rażącą niewspółmierność kary w stosunku do czynu. Obrońca przekonywał Sąd Najwyższy, że powodem nierzetelności obwinionego była choroba otyłości, przez którą nie może wykonywać należycie swoich obowiązków. Co więcej, obrońca twierdził, że Krzysztof S. zawarł ze swoim klientem cichą umowę dżentelmeńską, że na czas choroby klient sam złoży pisma procesowe w sądzie. A tego nie zrobił i sam sobie winien.

Więcej>> NRA: adwokatowi nie wolno narzucać swoich usług

Pierwszy zastępca rzecznika dyscyplinarnego prof. Piotr Kruszyński powiedział, że nadużyciem jest zarzut, iż pokrzywdzony ponosi winę za niezłożenie pism procesowych w zastępstwie pełnomocnika. Co więcej, adwokat - nawet dla własnej obrony - nie powinien ujawniać, na co się umówił z klientem. Zgodnie z art. 6 ust. 4 Prawa o adwokaturze "adwokata nie można zwolnić od obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej co do faktów, o których dowiedział się udzielając pomocy prawnej lub prowadząc sprawę".
Jednak nie był to stan wyższej koniczności, aby usprawiedliwić ujawnienie tajemnicy zawodowej - twierdził prof. Kruszyński.

Skandaliczne uzasadnienie WSD
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 30 stycznia 2018 r. oddalił kasację jako nieuzasadnioną. Mimo że wyrok sądu II instancji zawierał "skandaliczne uzasadnienie". Jak zaznaczył sędzia Jerzy Grubba braki uzasadnienia i niefrasobliwość w potraktowaniu swoich obowiązków nadają się na kolejną sprawę dyscyplinarną, zwłaszcza, że dwóch adwokatów zasiadających w składzie WSD miało tytuły naukowe - dodał sędzia sprawozdawca.
Jednak obrona nie ma racji twierdząc, że wartość uzasadnienia ma wartość farby drukarskiej - powiedział sędzia Grubba. Myli się też w kwestii odrzucenia dowodu z opinii lekarza, jakoby miało to wpływ na wynik sprawy. Opinia ta była bowiem jedynie potwierdzeniem, że obwiniony leczy się u specjalisty.
- Obrona usiłuje stworzyć stan sytuacji kryminalnej; najpierw na szczeblu obwiniony - klient, a potem - w sądach dyscyplinarnych. Sąd Najwyższy odcina się od tego rozumowania - dodał. - Istotne jest bowiem zachowanie adwokata wobec klienta, a więc polecenie klientowi, by sam złożył pisma, jest niedopuszczalne.
SN podkreślił, że jeśli adwokat nie czuł się na siłach prowadzić sprawę, to nie powinien jej przyjmować, a jeżeli już przyjął, to mógł przekazać sprawę innemu pełnomocnikowi.

Sygnatura akt SDI 111/17, postanowienie z 30 stycznia 2018 r.
 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Własne
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE