Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: notariusz nie może sporządzać nieuczciwych umów

SN: notariusz nie może sporządzać nieuczciwych umów

10.04.18

Notariusz zatwierdzający umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie, w których jedna ze stron jest wyraźnie pokrzywdzona, powinien być ukarany - orzekł Sąd Najwyższy podzielając zdanie ministra sprawiedliwości.
 

articleImage: SN: notariusz nie może sporządzać nieuczciwych umów fot. Thinkstock

Notariusz z Katowic Adrian P. został uniewinniony przez sąd pierwszej i drugiej instancji od przewinień dyscyplinarnych. Polegać one miały na przygotowaniu dwóch umów przewłaszczenia na zabezpieczenie, w których wartość pożyczki wynosiła 50 tys. zł, a wartość nieruchomości kształtowała się w granicach 180 tys. - 200 tys. zł.

Dwie umowy o przewłaszczenie na zabezpieczenie
Umowy przewidywały, że pożyczkodawca może zachować nieruchomość na własność, jeśli nie znajdzie się kupiec w wyniku przeprowadzenia licytacji. Nie uwzględniono też w rozliczeniu dotychczasowych spłat pożyczki.
Umowy były sporządzone 15 maja 2015 r. i 10 lipca 2015 r. i według sądów dyscyplinarnych nie naruszały art. 58 kc (według tego przepisu czynność prawna sprzeczna z ustawą, zasadami współżycia społecznego albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna). Zdaniem sądów, notariusz nie odpowiada dyscyplinarnie, gdyż nie było to przewinienie zawodowe ani oczywista i rażąca obraza przepisów prawnych. Nie uchybiła również powadze lub godności zawodu.

Kasacja ministra na niekorzyść
Z takimi orzeczeniami nie zgodził się minister sprawiedliwości i wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Zdaniem ministra wątpliwości budzi ocena faktów przez sąd I instancji i Wyższy Sąd Dyscyplinarny, a także niedostrzeżenie naruszenia art. 80 ustawy - Prawo notariacie.
- Doszło do zawarcia umów pożyczki z wyraźnym pokrzywdzeniem jednej ze stron - tj. pożyczkobiorców - mówił na rozprawie przedstawiciel ministra radca prawny Piotr Wójcik. - Wartość pożyczki i wartość zabezpieczonych mieszkań były tak znaczne, że naruszały klauzule współżycia społecznego - dodał radca.
Ponadto według ministra pożyczkodawca miał dużo silniejszą pozycję niż pożyczkobiorca, a notariusz tę dysproporcję i nierówność stron, choćby w poddaniu się egzekucji - zaakceptował. - Było to oczywiste i rażące naruszenie przepisów kodeksu cywilnego - podkreślił radca Wójcik.

Rzecznik dyscyplinarny wnosi o ukaranie
Krzysztof Młynarski, rzecznik dyscyplinarny Krajowej Rady Notarialnej, przychylił się do wniosku ministra o uchylenie dwóch wyroków i zmianę orzeczenia. Według opinii rzecznika strony mają swobodę kształtowania umów, ale w sytuacji, gdy dominujący jest pożyczkodawca, a po drugiej stronie występują ludzie w trudnej sytuacji życiowej, którym banki odmówiły pożyczki, to notariusz powinien zachować pewne reguły. - Reguły te zostały przekroczone, gdyż doszło do nadzabezpieczenia. Świadczy o tym fakt, że różnice między świadczeniami wynosiły 115 tys. zł w pierwszym wypadku i 180 tys. w drugim - stwierdził rzecznik.
Rzecznik dodał, że umowy nie przewidywały uczciwego rozliczenia stron, co jest sprzeczne z ustawą o kredycie konsumenckim. Pożyczkodawca ewidentnie wykorzystał przymusową sytuację, która prowadziła do utraty mieszkań przez kredytobiorców.

SN uchyla dwa wyroki
Sąd Najwyższy przyznał rację ministrowi sprawiedliwości i rzecznikowi. Jak przyznał sędzia sprawozdawca Piotr Mirek sąd II instancji naruszył art. 433 § 2 kpk, gdyż nie odniósł się do wszystkich zarzutów, postawionych przez ministra od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji.
Sędzia Mirek podkreślił, że sąd dyscyplinarny dokonał nieuprawnionego uproszczenia; ocenił dysproporcję świadczeń, ale nie uznał jej za rażącą. Nie dostrzegł, że notariusz zaakceptował uchybienie zasadom współżycia społecznego. Według art. 353 kc, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
- Różnica wartości świadczeń zapisanych w umowie nie jest niczym złym, lecz różnica nieadekwatna godzi w interes jednej ze stron. W tym wypadku tylko pożyczkodawca zabezpieczył swoje roszczenie - podkreślił sędzia.

Sygnatura akt SDI 130/17, wyrok z 5 kwietnia 2018 r.

 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Własne
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE