Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: prawnik odpowiada za błędy pracowników kancelarii

SN: prawnik odpowiada za błędy pracowników kancelarii

13.03.18

Okolicznością uzasadniającą wniosek o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie może być błąd pełnomocnika procesowego strony wywołany wadliwym zorganizowaniem pracy w jego kancelarii - orzekł Sąd Najwyższy.

articleImage: SN: prawnik odpowiada za błędy pracowników kancelarii fot. Thinkstock

Pełnomocnik powoda wniósł do Sądu Apelacyjnego wniosek o przywrócenie terminu do sporządzenia uzasadnienia wyroku oraz jednocześnie wniosek o sporządzenie uzasadnienia i jego doręczenie. Podał, że w terminie otwartym do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku nastąpiła szczególna kumulacja spraw prowadzonych przez niego w różnych częściach kraju, co doprowadziło do sytuacji, w której zamiast wniosku o sporządzenie uzasadnienia, złożył do Sądu wniosek o nadanie klauzuli wykonalności.

Sąd Apelacyjny uznał, że uchybienie terminu nastąpiło z przyczyn zawinionych przez pełnomocnika i odrzucił wniosek. Jego zdaniem okolicznością o której mowa w art. 168 k.p.c. nie mogła być kumulacja spraw prowadzonych przez kancelarię, która była przyczyną błędu. Profesjonalny pełnomocnik powinien bowiem tak zorganizować pracę swojej kancelarii i nadzorować wykonywane przez nią czynności, aby takie zdarzenia nie miały miejsca.

Pełnomocnik nie dochował należytej staranności
Tego zdania był również Sąd Najwyższy. Wskazał, że przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej wymaga ustalenia, że zachowaniu się strony nie można przypisać znamion winy w jakiejkolwiek jej postaci, również winy polegającej na zwykłym niedbalstwie (braku należytej staranności). Przy tej ocenie bierze się pod uwagę miernik należytej staranności, jakiej można wymagać od człowieka przejawiającego dbałość o swe własne, życiowo ważne sprawy. Stopień należytej staranności jest jednak podwyższony w przypadku profesjonalnych pełnomocników - adwokatów i radców prawnych. Profesjonalny pełnomocnik w stopniu większym niż sama strona zdaje sobie bowiem sprawę z konsekwencji naruszenia terminów procesowych, zwłaszcza ustawowych terminów dotyczących zaskarżenia orzeczeń sądów, a to oznacza, że zachowaniu tych terminów powinien poświęcić szczególną uwagę.



W realiach sprawy, okoliczność, że doszło do skumulowania kilku spraw toczących się przed różnymi sądami w różnych miejscowościach nie był, zdaniem Sądu Najwyższego czymś nadzwyczajnym w praktyce kancelarii adwokackiej lub radcowskiej. Złożenie wniosku o sporządzenie uzasadnienia w zupełnie innej sprawie, toczącej się przed innym sądem, z udziałem innych stron, do tego w sprawie gospodarczej, a nie pracowniczej, nie mogło być potraktowane jako zwykła pomyłka usprawiedliwiona szczególną kumulacją w tym samym czasie spraw prowadzonych przez pełnomocnika. Uchybienie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w rozpoznawanej sprawie wynikało zatem niedochowania należytej staranności, z jaką profesjonalny pełnomocnik powinien podejmować czynności procesowe. Ewentualne błędy pracowników obsługujących kancelarię nie mogły przy tym usprawiedliwiać niedochowania terminu.

Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2017 r. I PZ 10/17.

Marek Sondej 13.03.18
Skomentowano 2 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Kasia Kowalska IP: 89.64.* 23-04-2018
    Sąd najwyższy oderwany jest od rzeczywistości. Komu potrzebne są takie opinie?? Klientowi, który przez bałagan w kancelarii stracił możliwość II instancji? Co mu z tego? Ma napisać do rzecznika dyscyplinarnego, żeby ukarali adwokata? Ani go nie ukarzą kolesie /szkoda pisaać/ ani odszkodowania żadnego nie dostanie. Nie prościej przywrócić termin zamiast słuchaćtego bełkotu jednego sądu i drugiego???

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
  • 14-03-2018
    Nie zrozumiesz tego... szanowny składzie orzekający - mając ciepłą posadkę i brak jakichkolwiek wiążących terminów a same instrukcyjne, które można w nieskończoność przekładać. Zresztą od niedawna SN wybija się na wyżyny myśli jurystycznej: zabór mienia z roztargnienia. No ale jak widać roztargnienie roztargnieniu nierówne.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE