Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: radca prawny nie może zasłaniać się depresją

SN: radca prawny nie może zasłaniać się depresją

31.01.16

Sądy dyscyplinarne dwóch instancji nie sięgnęły do badań psychologicznych czy psychiatrycznych radczyni prawnej, obwinionej o zanidbanie obowiązków, ale to nie jest rażący błąd. Takie żądanie trzeba traktować ostrożnie, gdyż mogą godzić w interes osoby skarżącej - stwierdził Sąd Najwyższy.

articleImage: SN: radca prawny nie może zasłaniać się depresją Własne

Przed Sądem Dyscyplinarnym radców prawnych stanęła Elżbieta D. , doświadczona z 40-letnim stażem -  prawniczka z Warszawy. Postawiono jej zarzut niedopełnienia obowiązków jako pełnomocnika, tj. nie wniosła w terminie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na radczynię poskarżył się do samorządu poszkodowany klient. Okręgowa Rada Radców Prawnych poprosiła Elżbietę D. o wyjaśnienia. Jednak radczyni nie przesłała żadnego listu, ani osobiście się nie stawiła.
Sąd dyscyplinarny podzielił tę sprawę na dwie części; pierwsza dotyczyła zarzutu nie złożenia skargi kasacyjnej a druga - nie złożenia oświadczeń. Zdaniem Sądu Dyscyplinarnego I instancji radczyni naruszyła zasady etyki zawodowej ( art. 47 Kodeks  etyki). Zgodnie z tym przepisem radca prawny rezygnując z prowadzenia sprawy powinien uczynić to w takim czasie, by klient dla ochrony swoich interesów mógł skorzystać z pomocy prawnej innej osoby. Ponadto  kodeks nakazuje, by  radca prawny wezwany do złożenia wyjaśnień przez dziekana lub wicedziekana lub sąd dyscyplinarny w sprawach wynikających z ustawowych zadań samorządu obowiązany jest złożyć wyjaśnienia w wyznaczonym terminie ( art. 62 ust. 3 Kodeksu etyki).
W pierwszej sprawie Wyższy Sąd Dyscyplinarny wymierzył obwinionej karę nagany z ostrzeżeniem. Natomiast w sprawie braku wyjaśnień - karą nagany.
Sąd Najwyższy 28 stycznia br. rozpatrywał skargę kasacyjna obrońcy Elżbiety D. dotyczącą wyjaśnień.  Zdaniem obrońcy sądy dwóch instancji nie zauważyły istotnych okoliczności sprawy. A mianowicie - obwiniona przeżywa  głęboką depresję związaną z inną chorobą. Ponadto - radczyni uprzedziła klienta telefonicznie, że skarga kasacyjna w jego sprawie nie jest zasadna. Sąd dyscyplinarny jednak nie zbadał, jaki wpływ depresja miała wpływ na zachowanie Elżbiety D. Obrońca podkreślił, że zachowanie radczyni nie było umyślne ani też lekceważące.
Zastępca rzecznika dyscyplinarnego przekonywała, że obwiniona powinna sporządzić opinię o niezasadności wnoszenia kasacji, albo poprosić o pomoc kolegów, zawiadomić ich, że nie jest w stanie prowadzić sprawy.
Sąd Najwyższy utrzymał wyrok WSD w mocy. Sędzia Rafał Malarski podkreślił, że zarzuty podniesione w skardze i wskazane przepisy nie odnoszą się do postępowania kasacyjnego. Co więcej - argument, że sądy dyscyplinarne nie oparły się na badaniach psychologicznych czy psychiatrycznych - trzeba traktować ostrożnie, gdyż mogą godzić w interes osoby skarżącej.  Zarzut, że nietrafne było rozdzielenie spraw nie ma nic wspólnego z rażącym naruszeniem prawa, niezbędnym do uchylenia wyroku.

Sąd Najwyższy drugą sprawę Elżbiety D. rozpatrzy 11 lutego br.

Sygnatura akt SDI 59/15, postanowienie z 28 stycznia 2016 r.

Dowiedz się więcej z książki
Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: SN
Skomentowano 0 razy

KIRP

Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE