Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: sędzia nie może orzekać, jeśli jest podejrzany o kradzież

SN: sędzia nie może orzekać, jeśli jest podejrzany o kradzież

01.08.17

Zawieszenie sędziego w czynnościach służbowych na pięć miesięcy z powodu uprawdopodobnienia podejrzenia o kradzież w sklepie ze sprzętem metalowym jest zasadne - orzekł Sąd Najwyższy i zaakceptował obniżenie wynagrodzenia o 25 proc.

articleImage: SN: sędzia nie może orzekać, jeśli jest podejrzany o kradzież fot. Thinkstock

Sędzia Sądu Okręgowego P.M. został obwiniony przez rzecznika dyscyplinarnego o naruszenie w godności urzędu. Chodziło o kradzież przegubowego łącznika wkrętarki z pinem o wartości 95 zł ( art.  119 § 1 Kodeksu wykroczeń). Został zauważony i otrzymał od policjanta mandat wysokości 100 zł, który zapłacił.
Prezes sądu, w którym orzekał obwiniony zawiesił go w czynnościach na pięć miesięcy. Sąd Apelacyjny, jako sąd dyscyplinarny I instancji ustalił okoliczności sprawy.

Roztargnienie czy kradzież?
W dniu 30 czerwca 2016 r. ok. godz. 15.00 sędzia P. M. pozostawił swój prywatny samochód w punkcie serwisu klimatyzacji mieszczącym się w sąsiedztwie sklepu. 
Ponieważ naprawa miała trwać około godziny, ustalił z pracownikiem serwisu, że będzie czekał na telefon z informacją o naprawie we wskazanym sklepie, po czym w dziale metalowym oglądał różne zestawy do wkrętarek. Zobaczył przegubowy łącznik z pinem, który mógł być wykorzystany do wkrętarki, którą zakupił w tym sklepie cztery dni wcześniej. Chciał to sprawdzić, gdyż nie miał pewności, schował więc łącznik do kieszeni.  W tym momencie otrzymał widomość, że jego auto jest już gotowe i wyszedł ze sklepu. Zatrzymała go ochrona i zawołała policję. 
Sędzia P.M. zaproponował pracownikowi sklepu, że kupi cały zestaw, co uczynił.  Jednak policja wypisała mu mandat.
Obwiniony był stałym klientem tego sklepu od jego powstania i miał kartę lojalnościową, z której wynikało, że zakupił w nim towary za co najmniej 16 tys. 885 zł. Ponieważ w latach 2010 - 2012 prowadził budowę domku jednorodzinnego zdarzało się, że w tym sklepie bywał nawet kilka razy dziennie.

Sąd Apelacyjny nie ma pewności
Obwiniony tłumaczył się przed sądem, że nie chciał ukraść towaru, lecz przez roztargnienie wyniósł go ze sklepu. Jednak przyjęcie mandatu mogło oznaczać przyznanie się do winy.
Konsekwencją zawieszenia obwinionego w czynnościach służbowych jest obniżenie jego wynagrodzenia o 25 proc. w okresie zawieszenia, gdyż rozstrzygnięcie to jest obligatoryjne, a możliwe obniżenie wynagrodzenia możliwe jest do 50 proc.  wynagrodzenia.
Według sądu I instancji sam fakt wyniesienia przez P.M. elementu bez uprzedniej zapłaty wystarczająco uprawdopodobnia popełnienie wykroczenia, ale nie przesądza o popełnieniu.  Zawieszenie w czynnościach orzeczniczych było konieczne.
Od tej uchwały obwiniony odwołał się do Sądu Najwyższego. W zażaleniu sędzia P.M. stwierdził, że 5-miesięczny okres zawieszenia jest niewspółmierny w stosunku do czynu. Zarzucił sądowi przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów „wyrażającej się w wyrażeniu” wzajemnie sprzecznych ocen w uzasadnieniu uchwały.

Zażalenie nie było zasadne
Sąd Najwyższy uznał, że zażalenie obwinionego jest nieuzasadnione.
Jak uzasadniał SN sąd dyscyplinarny rozstrzyga jedynie o zasadności odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków służbowych w związku ze sformułowanymi wobec niego
zarzutami. Nie rozstrzyga natomiast o zasadności wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Celem tego postępowania nie jest więc wykazanie, że doszło do popełnienia przez sędziego zarzucanego mu czynu (czynów), to bowiem będzie przedmiotem postępowania dowodowego w postępowaniu dyscyplinarnym - podkreślił SN. I dodał, że trafna jest ocena sądu I instancji, iż samo wyniesienie wspomnianego przedmiotu za linię kas z całą pewnością nie przesądza jeszcze i nie może przesądzać o winie umyślnej. Zdaniem sędziego sprawozdawcy Macieja Pacudy obwiniony stworzył swoim zachowaniem co najmniej pozór popełnienia wykroczenia, które ze względu na jego rodzaj i charakter z całą pewnością należałoby zakwalifikować jako przewinienie dyscyplinarne polegające na uchybieniu godności urzędu.
A zatem główne postępowanie dyscyplinarne trwa nadal.

Sygnatura akt SNO 18/17, uchwała z 14 czerwca 2017 r.
 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: SN
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE