Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: sędzia ukarana naganą za przekroczenie uprawnień

SN: sędzia ukarana naganą za przekroczenie uprawnień

11.10.17

Kara nagany jest adekwatna w stosunku do sędziego, który zlecał woźnemu robienie zakupów, naprawę auta i wożenie rodziny. Dlatego, że prace te były wykonywane o godzinach i opłacane z prywatnej kieszeni sędziego - orzekł Sąd Najwyższy.

articleImage: SN: sędzia ukarana naganą za przekroczenie uprawnień Fot. Flickr/jaime.silva/Źródło - jaime.silva's photostream /Lic. CC by

Sędzia Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim Maria M. stanęła przed sądem dyscyplinarnym z powodu czterech zarzutów.
Pierwsza grupa przewinień dotyczyła spowodowaniu kolizji drogowej w 2014 r., prowadzenie auta bez ważnego prawa jazdy i ubezpieczenia OC.
Drugie przewinienie polegało na nie zawiadomieniu prezesa sądu o toczącym się postępowaniu egzekucyjnym wobec Marii M. Trzeci zarzut to powierzenie pracy trzem osobom  w archiwum ksiąg wieczystych przy zszywaniu akt i płacenie im za pomoc z własnej kieszeni.
Kolejny zarzut dotyczył przekroczenia uprawnień przez sędziego. Chodziło o powierzenie woźnemu sądowemu takich zadań jak: prywatne zakupy, przewiezienie jej matki do lekarza lub prace w ogórku.
Sąd Apelacyjny Sąd Dyscyplinarny I instancji 18 kwietnia br. za pierwsze przewinienia kary nie wymierzył z powodu przedawnienia, trzeci czyn się także się przedawnił, ale ukarał naganą za przekroczenie uprawnień.
Odwołanie od wyroku złożył zastępca rzecznika dyscyplinarnego, którzy uznał, że sąd błędnie ustalił fakty. Wobec czego "zatrudnienie" w archiwum nie przedawniło się. Miało ono miejsce nie w 2010 r., lecz później w 2013 r.
Ponadto zdaniem rzecznika kara nie jest współmierna do czynów.
Przed Sądem Najwyższym obrońca Marii M. wyjaśniał, że sędzia z własnej woli zmieniała miejsce pracy i obecnie nie jest kierownikiem wydziału, lecz szeregowym sędzią w wydziale rodzinnym. Sędzia jako osoba samotna jest całym sercem oddana wymiarowi sprawiedliwości, ma 62 lata i niebawem przejdzie w stan spoczynku.
Dodał też, że prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień rzez obwinioną. Prokurator uznał, że sędzia chciała pomóc  finansowo Robertowi G. i jego matce Annie G. A ich prace nie stwarzały niebezpieczeństwa wycieku danych prawnie chronionych.
SN 11 października br. utrzymał w mocy orzeczenie SD. Stwierdził, że błędu w ustaleniach faktycznych nie było. Zeznania świadków w sprawie "zatrudnienia" państwa G. były rozbieżne, ale rację przyznać trzeba oświadczeniu Anny G. , iż pracowała do 2010 r. A zatem sprawa się przedawniła po 3 latach.
Natomiast wina sędzi Marii M. jest oczywista w sprawie nadużycia uprawnień. Zatrudnienie pana L. jednak odbywało się poza godzinami pracy sądu i była opłacana z prywatnych pieniędzy obwinionej.
- Sędzia karę już poniosła, straciła kierownicze stanowisko, nie będzie awansować i pobiera mniejsze zarobki. A więc nagana to kara adekwatna - powiedział sędzia Jerzy Grubba.

Sygnatura akt SNO 29/17, wyrok SN z 11 października 2017 r.
 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: SN
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE