Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » SN: uzasadniona kara za cofnięcie pozwu bez wiedzy klienta

SN: uzasadniona kara za cofnięcie pozwu bez wiedzy klienta

29.11.17

W wypadku, gdy pełnomocniczka nie informuje klienta o cofnięciu pozwu, to mamy do czynienia ze stanem naruszającym prawo o charakterze trwałym. Oceniamy więc, kiedy stan bezczynności ustąpił, a zatem termin upływu karalności należy liczyć od momentu, gdy poszkodowana dowiedziała się o delikcie - orzekł Sąd Najwyższy.

articleImage: SN: uzasadniona kara za cofnięcie pozwu bez wiedzy klienta Fot. Flickr/jaime.silva/Źródło - jaime.silva's photostream /Lic. CC by

Do rzecznika dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie dotarła skarga pokrzywdzonej klientki, która korzystała z pomocy prawnej radcy Barbary P. 
Główny zarzut to cofnięcie powództwa przeciwko dłużniczce Marii Z. o zapłatę i niepoinformowanie o tym klientki Aldony O., a także nierozliczenie się z klientką z wpłaconych zaliczek. Sporna kwota wynosiła 2860 zł. 

Kara finansowa i nagana
Sąd dyscyplinarny I instancji orzekł 9 grudnia 2016 r. o winie Barbary P. z powodu złamania art. 6 ust. 1 zasad etyki radcowskiej i art. 64 ustawy o radcach prawnych. Według zasad deontologicznych "radca prawny, mając na uwadze treść roty ślubowania określonej w ustawie o radcach prawnych, obowiązany jest wykonywać czynności zawodowe rzetelnie i uczciwie, zgodnie z prawem, zasadami etyki zawodowej oraz dobrymi obyczajami."
Sąd nałożył więc na obwinioną karę nagany za pierwszy czyn, a za drugi karę pieniężną - 3 tys. zł. 
Od tego orzeczenia Barbara P. odwołała się do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, gdyż jej zdaniem została złamana procedura, oba czyny  się przedawniły, więc nie może być ukarana. A co więcej kara pieniężna była niewspółmierna do wagi deliktu.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny KIRP 28 kwietnia 2016 r. zmienił wyrok w stosunku do orzeczonej sumy.
W kasacji obrońca obwinionej zarzucił błąd sądowi II instancji polegający na tym, że nie można orzekać na niekorzyść, zaostrzać kary, gdy odwołuje się obwiniony. Podtrzymał też twierdzenie, że sprawy się przedawniły z powodu upływu 5 lat od popełnienia deliktu.

Czyn trwały, czy o skutkach trwałych?
Obrońca Barbary P. dowodził przed Sądem Najwyższym, że jest różnica między przestępstwem (tu- deliktem) trwałym i o skutkach trwałych. W tym wypadku mamy do czynienia z czynem, który był zaniechaniem, czyli  trwałym.
- Jeżeli z ustawy o radcach prawnych wynika obowiązek cofnięcia pozwu i zwrotu kwoty pobranej od klienta, to od tego momentu liczy się okres przedawnienia - dowodził obrońca. 

Czytaj: SN: radca prawny działał na szkodę klienta>>

Obrońca stwierdził także, że trudno było się rozliczyć z klientką, gdyż kontakt z nią pełnomocniczki był utrudniony.
Pełnomocnik pokrzywdzonej był innego zdania: do przedawnienia nie doszło, gdyż klientka dowiedziała się o cofnięciu pozwu dopiero wtedy, gdy sama zadzwoniła do sądu w sierpniu 2012 r. Fakty wskazują na złą wolę pełnomocniczki: nie informowała klientki i się z nią nie rozliczyła, sprawy nie zakończyła.
- Obwiniona z premedytacją mnie oszukiwała od początku prowadzenia sprawy - wyjaśniała przed SN pokrzywdzona  Aldona O. - Pełnomocniczka źle oznaczyła w pozwie stronę pozwaną, jej firmę zarejestrowaną w KRS, wykorzystywała moją niewiedzę. Popełniała liczne błędy, ale ich nie poprawiała,  brała pieniądze bez wystawiania rachunków - dodała.

SN oddala skargę
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 22 listopada br. oddalił skargę kasacyjną jako niezasadną. Zdaniem sądu WSD nie orzekł na niekorzyść, choć karę finansową podwyższył, ale przynajmniej ustalił górną kwotę. Inaczej sprawa byłaby otwarta i na drodze cywilnej, gdyby klientka wniosła pozew o odszkodowanie - mogłaby być podwyższona.
Co więcej - sprawa się nie przedawniła.
- Błędnie obrona przytoczyła przykład bigamii, jako przestępstwa o skutkach trwałych - powiedział sędzia Przemysław Kalinowski. - Liczy się tu zawarcie drugiego małżeństwa, jest zatem konkretna data i skutki mające znaczenie w przyszłości. W wypadku zachowania pełnomocniczki mamy do czynienia ze stanem naruszającym prawo o charakterze trwałym. Oceniamy więc, kiedy stan bezczynności ustąpił, a zatem termin upływu karalności należy liczyć od momentu, gdy poszkodowana dowiedziała się o delikcie.
Co do drugiego czynu - nierozliczenia zaliczek - to trwał on do momentu ustania bezprawności czynu tj. orzekania w I instancji, czyli do 9 grudnia 2016 r.
Sędzia Kalinowski podkreślił, że kara finansowa nie jest wygórowana, gdyż odpowiada w przybliżeniu sumie nierozliczonych zaliczek.

Sygnatura akt SDI 80/17, wyrok z 22 listopada 2017 r.

 

Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: SN
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE