Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » Strasburg: obraza władzy sądowej przez polityka niedopuszczalna

Strasburg: obraza władzy sądowej przez polityka niedopuszczalna

12.02.18

Europejski Trybunał Praw Człowieka w decyzji* opublikowanej 1 lutego uznał, iż skazanie polityka za obrazę sądu w wypowiedziach, które były elementem kampanii wyborczej tego polityka, nie stanowiło naruszenia wolności wyrażania opinii.

articleImage: Strasburg: obraza władzy sądowej przez polityka niedopuszczalna fot. Thinkstock

Skargę do Trybunału wniósł francuski polityk samorządowy, kandydat w wyborach do organów samorządu terytorialnego w 2007 r. W czasie swej kampanii wyborczej skarżący stwierdził, iż nie ma szacunku dla miejscowego prokuratora L. ani sędziego śledczego D., którzy "zamienili się w komisarzy politycznych, którzy przekraczają swe uprawnienia i przynoszą wstyd wymiarowi sprawiedliwości". Skarżący twierdził dalej, iż sędzia D. woli walczyć z prawicowymi politykami niż ścigać bandytów, a ostatnio zwolnił dwóch złodziei. Skarżący twierdził również, iż ma dość "lewackich sędziów", oraz obiecał, że "załatwi im przeniesienie, bo nie można im ufać". Cała wypowiedź została wyemitowana w lokalnej stacji radiowej. Skarżący został za nią skazany przez sąd karny za obrazę sądu na karę 700 euro grzywny wraz z obowiązkiem pokrycia kosztów procesu. Przed Trybunałem skarżący zarzucił, iż wyrok ten stanowił naruszenie jego prawa do wolności wyrażania opinii, chronionej w art. 10 Konwencji o prawach człowieka.

Argumenty skarżącego nie przekonały Trybunału, który przyjął, że wniesiona skarga jest niedopuszczalna jako skarga w sposób oczywisty nieuzasadniona (co skutkowało skreśleniem sprawy z listy skarg).

Skazanie karne za obrazę sądu
Trybunał przyznał, iż skazanie karne skarżącego za obrazę sądu sprowadzało się do ingerencji w jego wolność wyrażania opinii. Ingerencja ta była "przewidziana przez ustawę" (przepisy francuskiego kodeksu karnego), tak jak wymaga tego art. 10 ust. 2 Konwencji, oraz realizowała uprawniony cel "ochrony dobrego imienia i praw innych osób", to jest praw sędziego D., oraz ogólny cel ochrony "powagi i bezstronności władzy sądowej" jako takiej. Trybunał przypomniał także w tej mierze, iż art. 10 Konwencji nie pozostawia wiele miejsca na ograniczenia wolności wypowiedzi w ramach debaty politycznej oraz debaty dotyczącej istotnych kwestii zainteresowania opinii publicznej. Nadto, adresatem wypowiedzi skarżącego był sędzia, a granice dopuszczalnej krytyki są szersze w przypadku osób sprawujących funkcje publiczne (gdy sporne wypowiedzi dotyczą wykonywania przez takie osoby obowiązków służbowych), niż to ma miejsce w przypadku zwykłego obywatela.

 
Ustrój sądów powszechnych. Przepisy z wprowadzeniem>>

To powiedziawszy, trzeba wskazać, iż art. 10 Konwencji nie obejmuje swoją ochroną wypowiedzi klasyfikowanych jako mowa nienawiści ani wypowiedzi rażąco krzywdzących i bezpodstawnych. Sądy francuskie wskazały, iż sporna wypowiedź skarżącego wykraczała poza zwykłą krytykę działalności wymiaru sprawiedliwości. Skarżący wywiódł bowiem personalny atak na konkretnego sędziego, wskazanego z imienia i nazwiska, rzucając przy tym cień wątpliwości na bezstronność całego sądownictwa w regionie. Trybunał nie dostrzegł powodu, dla którego miałby nie zgodzić się z sądami francuskimi w zakresie tych ustaleń. W oczach Trybunału wypowiedź skarżącego stanowiła osobisty atak na sędziego D. i nie zawierała w sobie elementów dopuszczalnej i racjonalnej krytyki działania organu państwowego. Tym samym, pomimo istnienia w sprawie kontekstu w postaci debaty politycznej, przedmiotowa wypowiedź została uznana za nadmierną i niepotrzebną, a także wprowadzającą błąd opinię publiczną.

Powaga władzy sądowej to ważny interes społeczny
Trybunał wskazał dalej, iż wypowiedź skarżącego nie miała żadnej podstawy faktycznej i jako taka stanowiła poważne nadużycie. Informacja o zwolnieniu dwóch przestępców była nieprawdziwa, a ostre słowa skarżącego na temat sędziego śledczego D. opierały się na osobistej animozji skarżącego w stosunku do tego sędziego, który wniósł przeciwko skarżącemu akt oskarżenia. Na żadnym etapie swych wypowiedzi skarżący nie próbował podać jakichkolwiek dowodów wskazujących na to, by sędzia ten podejmował decyzje procesowe z uchybieniem przepisów prawa lub zasad etyki zawodowej.

W konkluzji swej decyzji Trybunał wskazał, iż sądy francuskie zasadnie przyjęły, że wypowiedź skarżącego stanowiła bezpodstawny i osobisty atak na sędziego D. Nadto atak ten mógł wprowadzić opinię publiczną w błąd co do wywiązywania się przez sędziego z jego obowiązków, jak i co do całościowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w regionie, ze szkodą dla autorytetu, powagi i bezstronności władzy sądowej oraz zaufania obywateli do sądownictwa. Mimo wąskiego marginesu uznania i dopuszczalności ograniczeń wolności wypowiedzi w debacie politycznej nie można było uznać, by wypowiedzi skarżącego mieściły się w zakresie dopuszczalnej krytyki lub prowokacji, które korzystają z ochrony z art. 10 Konwencji. Tym samym nie można mówić o naruszeniu tego artykułu.

W prawie polskim brak jest normy prawnej pozwalającej na ściganie osób, które dopuszczają się "obrazy sądu". Na mocy odpowiednich postanowień poszczególnych uregulowań procesowych z kodeksu postępowania karnego i kodeksu postępowania cywilnego, sąd w konkretnej sprawie dysponuje możliwościami "dyscyplinowania" strony lub świadka w postępowaniu, jeżeli zachowanie tejże osoby w danych okolicznościach uchybia powadze sądu. Tymczasem w omawianej decyzji Trybunał wskazuje na również na to, jak ważna jest ochrona powagi sądu w wymiarze powszechnym, ogólnospołecznym. Źródłem takiego stanowiska jest przede wszystkim troska o zaufanie społeczne, jakim powinien cieszyć się wymiar sprawiedliwości, aby w pełni realizować powierzone mu funkcje. Powaga sądu, ze względu na kluczowe znaczenie władzy sądowej w skutecznym funkcjonowaniu ustroju demokratycznego i państwa prawa, nie powinna stanowić przedmiotu rozgrywek politycznych, a systemowa erozja zaufania społecznego do sądów jest jednoznacznie sprzeczna z wartościami Konwencji o prawach człowieka.

Meslot przeciwko Francji - decyzja ETPC z dnia 9 stycznia 2018 r., skarga nr 50538/12.

-----------------------------

* Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu.

  
 
 
   
   
  
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   

To powiedziawszy, trzeba wskazać, iż art. 10 Konwencji nie obejmuje swoją ochroną wypowiedzi klasyfikowanych jako mowa nienawiści ani wypowiedzi rażąco krzywdzących i bezpodstawnych. Sądy francuskie wskazały, iż sporna wypowiedź skarżącego wykraczała poza zwykłą krytykę działalności wymiaru sprawiedliwości. Skarżący wywiódł bowiem personalny atak na konkretnego sędziego, wskazanego z imienia i nazwiska, rzucając przy tym cień wątpliwości na bezstronność całego sądownictwa w regionie. Trybunał nie dostrzegł powodu, dla którego miałby nie zgodzić się z sądami francuskimi w zakresie tych ustaleń. W oczach Trybunału wypowiedź skarżącego stanowiła osobisty atak na sędziego D. i nie zawierała w sobie elementów dopuszczalnej i racjonalnej krytyki działania organu państwowego. Tym samym, pomimo istnienia w sprawie kontekstu w postaci debaty politycznej, przedmiotowa wypowiedź została uznana za nadmierną i niepotrzebną, a także wprowadzającą błąd opinię publiczną.

Powaga władzy sądowej to ważny interes społeczny
Trybunał wskazał dalej, iż wypowiedź skarżącego nie miała żadnej podstawy faktycznej i jako taka stanowiła poważne nadużycie. Informacja o zwolnieniu dwóch przestępców była nieprawdziwa, a ostre słowa skarżącego na temat sędziego śledczego D. opierały się na osobistej animozji skarżącego w stosunku do tego sędziego, który wniósł przeciwko skarżącemu akt oskarżenia. Na żadnym etapie swych wypowiedzi skarżący nie próbował podać jakichkolwiek dowodów wskazujących na to, by sędzia ten podejmował decyzje procesowe z uchybieniem przepisów prawa lub zasad etyki zawodowej.

W konkluzji swej decyzji Trybunał wskazał, iż sądy francuskie zasadnie przyjęły, że wypowiedź skarżącego stanowiła bezpodstawny i osobisty atak na sędziego D. Nadto atak ten mógł wprowadzić opinię publiczną w błąd co do wywiązywania się przez sędziego z jego obowiązków, jak i co do całościowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w regionie, ze szkodą dla autorytetu, powagi i bezstronności władzy sądowej oraz zaufania obywateli do sądownictwa. Mimo wąskiego marginesu uznania i dopuszczalności ograniczeń wolności wypowiedzi w debacie politycznej nie można było uznać, by wypowiedzi skarżącego mieściły się w zakresie dopuszczalnej krytyki lub prowokacji, które korzystają z ochrony z art. 10 Konwencji. Tym samym nie można mówić o naruszeniu tego artykułu.

W prawie polskim brak jest normy prawnej pozwalającej na ściganie osób, które dopuszczają się "obrazy sądu". Na mocy odpowiednich postanowień poszczególnych uregulowań procesowych z kodeksu postępowania karnego i kodeksu postępowania cywilnego, sąd w konkretnej sprawie dysponuje możliwościami "dyscyplinowania" strony lub świadka w postępowaniu, jeżeli zachowanie tejże osoby w danych okolicznościach uchybia powadze sądu. Tymczasem w omawianej decyzji Trybunał wskazuje na również na to, jak ważna jest ochrona powagi sądu w wymiarze powszechnym, ogólnospołecznym. Źródłem takiego stanowiska jest przede wszystkim troska o zaufanie społeczne, jakim powinien cieszyć się wymiar sprawiedliwości, aby w pełni realizować powierzone mu funkcje. Powaga sądu, ze względu na kluczowe znaczenie władzy sądowej w skutecznym funkcjonowaniu ustroju demokratycznego i państwa prawa, nie powinna stanowić przedmiotu rozgrywek politycznych, a systemowa erozja zaufania społecznego do sądów jest jednoznacznie sprzeczna z wartościami Konwencji o prawach człowieka.

Meslot przeciwko Francji - decyzja ETPC z dnia 9 stycznia 2018 r., skarga nr 50538/12.

-----------------------------

* Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu.

Skomentowano 1 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Elżbieta Jastrzębska-Złotoś 12-02-2018
    Nie zgodzę się co do ochrony w prawie polskim. jest art. 226 § 3. KK
    "Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

    w zw. z art. 10 i 173 Konstytucji RP

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE