Strona główna » Wiadomości » Omówienia orzeczeń » Trybunał UE podważa legalność arbitrażu inwestycyjnego

Trybunał UE podważa legalność arbitrażu inwestycyjnego

06.03.18

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł we wtorek, że system rozstrzygania sporów na linii państwo-inwestor (ISDS) zawarty w umowie Holandii ze Słowacją jest sprzeczny z prawem UE. Decyzja ta może mieć skutki dla innych krajów unijnych, które mają podobne umowy.

articleImage: Trybunał UE podważa legalność arbitrażu inwestycyjnego fot. Thinkstock

Umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji (BIT - Bilateral Investment Treaty) zawierane były masowo w latach 90. między państwami Zachodu a tymi, które wychodziły z komunizmu. Porozumienia, które zawierała również Polska, przewidują, że spory między jednym z umawiających się państw i inwestorem z drugiego muszą być rozstrzygane ugodowo lub, jeśli do tego nie dojdzie, przed sądem polubownym.

Taki system rozstrzygania sporów (ISDS) miał chronić inwestorów z państw zachodnich, którzy niemal trzy dekady temu mieli bardzo małe zaufanie do systemu sprawiedliwości w krajach postkomunistycznych. Podobne znajdują się w 196 umowach zawartych między państwami członkowskimi. Wielu obserwatorów wskazuje, że dziś są one już przeżytkiem.

Umowę BIT w 1991 r. podpisały też Czechosłowacja i Holandia (w 1993 Słowacja przyjęła jej postanowienia). W 2004 r. Bratysława otworzyła swój rynek ubezpieczeń zdrowotnych dla inwestorów prywatnych. Z okazji skorzystała należąca do holenderskiej grupy ubezpieczeniowej Achmea. Firma ta utworzyła wówczas na Słowacji spółkę zależną, by oferować usługi prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.


Dowody i postępowanie dowodowe w międzynarodowym arbitrażu handlowym oraz inwestycyjnym. Zagadnienia wybrane>>

Dwa lata po liberalizacji rynku władze w Bratysławie zdecydowały się na jego przymknięcie, zakazując wypłaty zysków generowanych przez działalność w dziedzinie ubezpieczeń zdrowotnych. W 2008 r. Achmea wszczęła przeciw Słowacji postępowanie arbitrażowe na podstawie umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. W 2012 r. arbitraż orzekł, że Słowacja faktycznie naruszyła porozumienie i nakazał temu państwu zapłatę na rzecz Achmei odszkodowania w kwocie ok. 22,1 mln euro.

Słowacy postanowili walczyć dalej, składając do niemieckich sądów (arbitraż był prowadzony we Frankfurcie nad Menem) skargę z żądaniem uchylenia decyzji. Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości zwrócił się w tej sprawie do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniem, czy kwestionowany przez Słowację zapis na sąd polubowny jest zgodny z traktatem unijnym.

W sprawę zaangażowały się też inne państwa. Czechy, Estonia, Grecja, Hiszpania, Włochy, Cypr, Łotwa, Węgry, Polska, Rumunia i Komisja Europejska złożyły uwagi popierające argumentację Słowacji. Z kolei Niemcy, Francja, Holandia, Austria i Finlandia twierdziły, że sporny zapis i zapisy podobnego rodzaju w UE są ważne.

Wydany we wtorek wyrok wskazuje, że zapis umowy BIT między Słowacją i Holandią dotyczący sądu polubownego (arbitrażowego) narusza autonomię prawa UE i w konsekwencji nie jest z nim zgodny. Sędziowie nie kwestionują samej możliwości powoływania arbitrażu do dokonywania wykładni, czy stosowania przepisów UE. Wskazują przy tym, że nie może on być zakwalifikowany jako sąd "jednego z państw członkowskich".

Unijny trybunał stwierdził ponadto, że na mocy BIT orzeczenie sądu polubownego jest ostateczne. "Co więcej, sąd polubowny ustala własne zasady postępowania, a w szczególności sam wybiera swoją siedzibę i w konsekwencji prawo podlegające zastosowaniu w postępowaniu regulującym kontrolę sądową ważności orzeczenia, które wydał" - podkreślono w komunikacie.

Sędziowie z Luksemburga uznali jednak, że Słowacja i Holandia ustanowiły mechanizm rozstrzygania sporów, który nie może zagwarantować, że "spory będą rozstrzygane przez sąd należący do systemu sądowego Unii". Jedynie taki sąd może bowiem zapewnić pełną skuteczność prawa Unii.

Z decyzji unijnego Trybunału zadowolona jest sieć skupiająca organizacje ekologiczne Friends of the Earth Europe. To właśnie ona była jednym z najgłośniejszych przeciwników arbitrażu ISDS w planowanej unijno-amerykańskiej umowie o wolnym handlu (TTIP).

"Orzeczenie potwierdza to, o czym obywatele europejscy mówią od lat - nie ma miejsca na korporacyjne sądy, które miałyby wypierać interes publiczny" - oświadczył Paul de Clerck z Friends of the Earth Europe. Zdaniem organizacji orzeczenie, które dotyczy wewnątrzunijnych porozumień, może mieć też wpływ na przyszłość unijno-kanadyjskiej umowy o wolnym handlu (CETA). Zawiera ona działający na podobnej zasadzie, ale zreformowany system rozstrzygania sporów na linii państwo-inwestor.

Polskie władze podjęły kroki w kierunku wypowiedzenia umów BIT (Polska ma ich ponad 20). Na początku lutego Sejm zdecydował o zakończeniu umowy z Danią. Wcześniej wypowiedziana została również umowa z Portugalią.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

 

06.03.18
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE