Strona główna » Wiadomości » Rynek » Zakaz reklamy kancelarii nie istnieje, ale obowiązek zachowania umiaru owszem

Zakaz reklamy kancelarii nie istnieje, ale obowiązek zachowania umiaru owszem

02.03.18

Stwierdzenie: tanio, szybko skutecznie – to nienajlepsze hasło dla reklamowania usług prawnych. Podobnie z "najlepszą kancelarią w Szczecinie". Ale już slogan: trudne, nie znaczy niemożliwe – jest do  przyjęcia.

articleImage: Zakaz reklamy kancelarii nie istnieje, ale obowiązek zachowania umiaru owszem fot. Thinkstock

Takie m.in. rekomendacje dla kancelarii myślących o skutecznym marketingu swoich usług mogli usłyszeć uczestnicy zorganizowanej w piątek konferencji Legal Market Day.
Jednym z partnerów konferencji jest Wolters Kluwer Polska.

Jak podkreślali jej organizatorzy, we współczesnym świecie trudno sobie wyobrazić istnienie na rynku jakichkolwiek usług, które nie byłyby promowane, o których informacje nie docierałby typowymi dla rynku kanałami do potencjalnych klientów. Zwracali też uwagę na toczące się tym zakresie spory, zarówno w orzecznictwie jak i w praktyce samorządów prawniczych co do tego, czy reklama w tych zawodach jest dopuszczalna. A jeśli tak, to w jakim zakresie. Przywoływali jednak standardy unijne, które dopuszczają reklamę zawodów regulowanych.

- Zakaz reklamy nie istnieje. To wynika z dyrektywy europejskiej, w której czytamy, że Parlament Europejski i Rada Europejska nakazują państwom członkowskim zniesienie wszelkich całkowitych zakazów dotyczących informacji marketingowych dostarczanych przez zawody regulowane. A więc nie ma czegoś takiego jak bezwzględny zakaz reklamy usług prawnych – mówi Marcin Tomczak, ekspert od marketingu prawniczego z firmy Tomczak i Stanisławski. I dodaje, że liczy się forma, treść i opakowanie takiego przekazu. – To musi być godne, to musi być ładne, to musi być na poziomie. W marketingu jest trochę jak w dyplomacji – potrzebna jest kreatywność, ale też podejście z klasą – podsumował.


Konkurencyjność kancelarii prawnych>>

Jak przykład praktycznego problemu z tej dziedziny wymienił m.in. problem wykupowania przez kancelarie w Google tzw. adwords, czyli usługi pozwalającej na wyższe pozycjonowanie publikacji zleceniodawcy niż by to tylko wynikało z treści wartości zawartych w jego tekstach publikowanych w internecie. – Jak mówił Marcin Tomczak, to jest dziś powszechna forma wzmacniania swojej obecności w sieci, nie powinno się odmawiać prawa do niej także kancelariom prawnym. Jego zdaniem do takiego stanowiska coraz bardziej dojrzewają też korporacje prawnicze, choć jeszcze trwają w nich te spory, czy to jest reklama.
Zalecał jednak także w tej dziedzinie umiar i rozwagę, zachęcał do odpowiedniego doboru treści do takiego przekazu, ale sugerował też, by w zleceniu na taką usługę zadbać o wyeliminowanie niektórych typów stron. – Bo to nie zrobi dobrze poważnej kancelarii, gdy reklama jej usług pojawi się na jakiejś plotkarskiej czy innej rozrywkowej stronie – przestrzegał.

 

Skomentowano 1 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Rafał Solarek IP: 31.2.* 05-07-2018
    Podzielam pogląd wyrażony w artykule i również jestem za liberalizacją przepisów odnoszących się do zakazu reklamy przez prawników. Niemniej jednak pewne granice etyczne powinny istnieć. Niektóre z form reklam (np. śledzących użytkownika) nie powinny być dostępne dla prawników. Dodatkowo również teksty reklamowe, m.in. takie jak wymienione w powyższym artykule powinny być surowo zabronione, bo nie licują z powagą zawodu. Biorąc pod uwagę fakt, iż obecnie prawnik ma szerokie możliwości "promowania" swoich usług w Internecie (wpis o sposobach reklamy prawnika: http://marketingprawnikow.pl/czy-mozna-reklamowac-kancelarie/), powinien on zachować pewien umiar w tworzeniu agresywnych, porównujących czy oceniających hasłach reklamowych.

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
Zapisz się na newsletter
zaastepstwo.pl
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE